Strona 12 z 14

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 13 paź 2012, 16:15
autor: re4der
Nie.

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 14 paź 2012, 17:45
autor: Retificter98
Opłaca się kupić gitarę firmy Echo z piecem i pokrowcem i dodatkami używana za 350 zł ? Na początek grania oczywiście.
Ja bym nie kupował, bo Echo :mrgreen:

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 20 paź 2012, 22:19
autor: Thor
J&D - miałem akustyka, odradzam. model chyba JD 100 czy jakoś tak... nie stroi za chiny ludowe. I przy podciąganiu struny puszczają strój w cholerę. Elektronika zdechła nawet nie wiem czemu :P Sprzedałem go jakiemuś początkującemu... (wiem, świnia jestem :D)

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 30 sty 2013, 17:39
autor: Sople1
A ja bym polecił Ever Play LP Special. Jest super jak na początek...Gitarka naprawdę dość porządnie zrobiona,a jej cena (ok.500 zł) nie nadwyręża kieszeni gitarzysty.Ma też trochę minusów :
-Średnio brzmiące Pickup'y
-Gryf wkręcany, a to Lp!
-Trzeba pilnować Input'a
-Duży napis "Ever Play" może odtrącić<I przynieść trochę wstydu-zależy dla kogo.Mi to nie robiło różnicy,ale moim kumplom tak.>,
-Źle działające potencjo metry,
Ale poza tym nie jest źle... Jeżeli chodzi o korpus...Wykonano go z drzewa,wiem bo sam mi kiedyś spadł na ziemię.:P...

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 30 sty 2013, 18:48
autor: adi717
Ale w tej cenie jest to ciągle zupełnie nieopłacalne. Sam zaczynałem na echo stracie, za którego dałem 249 zł. Przystawki HSH jako tako swoją funkcję spełniały. Jeśli chodzi o stabilność stroju to była na podobnym poziomie co Cort X-2 kumpla. Wygoda była jako tako, no ale w tej cenie ok. Jeśli masz 250 zł, nie więcej na gitarę to można kupić i cieszyć się dobrze polakierowaną ( mój przypadek) błyszczącą gitarą na jakiś tam krótszy czas. Ale mając już 400-500zł zdecydowanie odradzam takie wynalazki jak Everplay czy Dimavery.

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 05 lut 2013, 21:42
autor: raul791_PL
Moją pierwszą gitarką była gitara "znanej i szanowanej marki "Tenson" " :D Kupiłem zestaw gitara (stratocaster) + piec (też Tenson, pierdziawa 15w na 8 calowym "głośniczku"). Ogólnie sama gitara nie była aż taka tragiczna, grać się dało, stroiła nieźle na większości progach... przynajmniej nie wyłaziły mi po miesiącu grania, jak niektórym tutaj w ich skajłejach i innych wynalazkach :D Grałem na niej niecały rok, służyła mi dość dobrze (do nauki i grania w domu, w życiu nie wyszła poza próg mojego domu :D ). Minusem był zbędny mostek "tremolo", bo wystarczyło lekko go użyć i już strój puszczał. Dźwięk to jako taki, jak się wpięło w ciut lepszy wzmak (Marshall MG30DFX, też słabizna, ale jednak w porównaniu do tego Tensona 15w to skok jak ze słabej cyfry na lampowego Marshalla...) to nawet to to grało. Potencjometry nie trzeszczały (!), cały osprzęt wytrzymał do końca użytkowania przeze mnie - potem sprzedałem go kumplowi (kupiłem sobie nową gitarkę i ta mi była niepotrzebna - a kasa była potrzebna). Co teraz z nią - nie mam pojęcia :D W każdym bądź razie do tych 200zł jak ktoś nie ma żywcem ani grosza więcej, to może brać, lepsze toto niż inne skajłeje czy inne soundery, echo itd... Za więcej się nie opłaca :)

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 06 lut 2013, 1:44
autor: matiko122
A co byście powiedzieli na Epiphonie G-310 z pokrowcem za 500zł? Praktycznie nówka. Gitarka do tego sprawdzona przez znajomego który mówi że Ok. Brać czy nie brać?

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 06 lut 2013, 8:16
autor: retaman
Nie brać.Dla mnie różnica miedzy G-310 a G-400 była ku sporemu zdziwieniu spora - szczególnie w brzmieniu przystawek. 310 na której grałem miała bardzo słaby sygnał, grała samą siarczystą górą. Nie dałbym za to nawet 400 zł. Rozejrzyj się może za tanimi Washburnami - za 500 zł można coś używanego naprawdę znaleźć. Pzdr

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 06 lut 2013, 9:14
autor: Yuan
Dołóż 50zł i kup Corta kx5 ;)

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 11 mar 2013, 13:19
autor: rusi
Wczoraj dostałem za zadanie wyregulować wiosło Career Les Paul. Akcja strun wynosiła dobry centymetr nad 12 progiem. No to jedziemy - najpierw sprawdzenie gryfu. Łódka dość konkretna, wziąłem się za regulację prętu. Odkręcam płytkę na główce, a tam... atrapa nakrętki. Pozamiatane. Do tego TOM był odwrócony o 180 stopni tak, że śrubki do regulacji menzury znajdywały się w wąskiej szczelinie (ok. 1-2 cm) między ramką humba a TOMem. Odwróciłem go z powrotem (ponoć był tak fabrycznie założony), wyregulowałem menzurę i wysokość strun. Udało mi się obniżyć struny do ok. 2 mm nad 12 progiem. Grać się da, ale jeśli ktoś założy grubsze struny niż fabryczne, to może powiesić wiosło na ścianę.

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 12 mar 2013, 16:53
autor: SeeN
Chciałem tutaj podyskutować na temat tego epiphone lp special II . Na innym forum czytałem , że gitara dobra jak na swoją cenę a dałem mało :) . Jedynym minusem jest brak potencjometrów do barwy . Myślę , że to dobra gitara dla początkującego . A Wy co o niej sądzicie ?

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 12 mar 2013, 17:09
autor: rusi
Jak dla mnie to jest gitara wyłącznie do nauki, a i też trzeba poprzebierać w egzemplarzach żeby trafić na jakiś sensowny. Sporo za droga jak na jakość którą prezentuje.

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 12 mar 2013, 17:28
autor: Pablito
Tak ,ale kolega dał 350 zł za prawie nówkę.
Edit: Ja bym też nie dał 550 zł za sklepową.

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 12 mar 2013, 17:50
autor: Shadows
SeeN pisze:Jedynym minusem jest brak potencjometrów do barwy
To dopiero początek listy minusów, które zauważysz :D

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

: 18 mar 2013, 10:57
autor: Tortuga
Uważam, że Cort KX5 będzie lepszy, cenowo bardzo przystępny a jakościowo o niebo lepszy, takie jest moje zdanie.