"Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Rozmowy dotyczące gitar elektrycznych.
aris
Posty: 129
Rejestracja: 05 mar 2011, 16:02

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: aris » 30 lip 2012, 20:18

Dzisiaj w Kauflandzie widziałem "gitarę". Mi to wyglądało na klasyka, na opakowaniu było napisane że ma struny metalowe a produkt nazywa się "gitara drewniana" oraz że nie nadaje się dla dzieci poniżej 3 lat a kraj pochodzenia to Chiny. Akurat jedno opakowanie było otwarte i zobaczyłem to cudo. Wyglądało ładnie, ale nie sądzę aby dało się na tym grać. Cena jedyne 112 zł. (Nie)Polecam

Awatar użytkownika
kylczyslaw
Posty: 587
Rejestracja: 15 kwie 2011, 22:49
Lokalizacja: Ciechanów

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: kylczyslaw » 30 lip 2012, 21:29

Hmm,ciekawe czemu dla dzieci pow. 3 lat...
Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!
http://www.youtube.com/user/kylczyslaw

Azargoth
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2012, 13:47

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Azargoth » 01 sie 2012, 16:54

@Daniel Wu.- no zgadzam się, takmine robi naprawdę dobre akustyki :)

kovalainen_PL
Posty: 5
Rejestracja: 20 sie 2012, 13:02

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: kovalainen_PL » 20 sie 2012, 14:46

Tanie Epiphone'y. Nie wiem jak z innymi modelami ale moim pierwszym wioslem był LP Special II, brzmiał jakby kotś nasypał piachu do wzmacniacza, siodełka na mostku był tak epicko oszlifowane ze struny pękały po tygodniu, w porywach do dwóch, uchwyty od paska były źle zrobione i wypadały. I wlasnie przez takie przygody z tanimi 'gitarami' większość zainteresowanych rzuca gitare w kąt bo zrazili sie tanim sprzętem

gor
Posty: 301
Rejestracja: 25 lut 2011, 13:08

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: gor » 20 sie 2012, 16:33

Ja tam nie wiem, ale zaczepy wypadały mi w każdej gitarze bez wyjątku... Koszt i czas naprawy znikomy...

Awatar użytkownika
Daniel Wu.
Posty: 132
Rejestracja: 23 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Sopot

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Daniel Wu. » 20 sie 2012, 21:35

Hit z ostatnich dni:
jako że zmieniłem stan cywilny oraz w międzyczasie doszła przeprowadzka, trzeba było w nowym miejscu zamieszkania uporządkować piwnicę. No i tak wyrzucam różne graty, wstawiam nowe, aż tu nagle słyszę dźwięk, którego nie pomylę z niczym innym. Macam, powoli wyciągam - no jak nic pokrowiec na gitarę z czymś w środku! Wyjmuję, a tam... lekki jak poduszka czerwony Sounder ze strunami dosłownie 5 cm nad podstrunnicą z totalnie odklejonym gryfem :lol: wolę nie myśleć ile on w tej piwnicy przeleżał, ale szybko znalazł swoje nowe miejsce... na osiedlowym śmietniku :mrgreen:

rusi
Zasłużony
Posty: 2253
Rejestracja: 25 mar 2008, 17:46

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: rusi » 20 sie 2012, 21:50

Eee, na ścianę chociaż było rzucić :wink:
http://www.facebook.com/Wparkustraszy?fref=ts
http://soundcloud.com/wparkustraszy/

Awatar użytkownika
kylczyslaw
Posty: 587
Rejestracja: 15 kwie 2011, 22:49
Lokalizacja: Ciechanów

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: kylczyslaw » 20 sie 2012, 22:41

Ja widziałem takiego Soundera... Ba,miałem w rękach. One nawet nie wyglądają ładnie :D
Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!
http://www.youtube.com/user/kylczyslaw

Awatar użytkownika
Daniel Wu.
Posty: 132
Rejestracja: 23 maja 2012, 18:21
Lokalizacja: Sopot

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Daniel Wu. » 21 sie 2012, 11:56

Rusi - moje poczucie estetyki nie wytrzymałoby tego :D
kylczyslaw - ale za to mają słitaśny wzorek na pickguardzie xD

Awatar użytkownika
kylczyslaw
Posty: 587
Rejestracja: 15 kwie 2011, 22:49
Lokalizacja: Ciechanów

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: kylczyslaw » 21 sie 2012, 19:49

Oh te kwiatki są debest<3
Parówkowym skrytożercom mówimy NIE!
http://www.youtube.com/user/kylczyslaw

Palesiak23
Posty: 209
Rejestracja: 12 sie 2012, 2:54

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Palesiak23 » 27 sie 2012, 14:50

mnie rozwaliła kiedyś 'gitara klasyczna' marki tesco (miała chyba nawet na główce logos tesco), mająca chyba gryf fabrycznie zwichrowany. ou, ładny kawałek czasu temu to było, tuż po tym jak kupiłem mojego klasyka, który o dziwo, mimo iż droższy chyba o 20 zł, był o niebo lepiej zrobiony...
Washburn N1 --> ZOOM G2.1u --> Laney LX20

boss134
Posty: 1
Rejestracja: 06 kwie 2012, 23:55

Decha z drutami

Post autor: boss134 » 16 wrz 2012, 18:24

Vison ST-5 SSS Sunbrust (TFU! to było malowane farbopodbnym wyrobem!)

Krótko - gitarka (?) stroiła lepiej niż Sqier Bullet kolegi (zchlastany troszku). Na wszystkich pozycjach switcha było słychać każdego singila z tym że dominował ustawiony pickup. Drewno gryfu troszkę "miętkie". Uwaga, uwaga - dało się ustawić niską akcje strun! Grała znośnie, w sam raz do domowego majsterkowania. Prawdopodobnie po ekranowaniu, zmianie kabli wewnątrz było by OK. Akustycznie bez podłączonego pieca grała przyzwoicie ale baaardzo cicho, ciszej od : Squiera Bullet SSS, Squiera Affinity SSH, Fendera Strata HH 2003r (MIM), Epi Les Paula Special z 93r i jakiegos Ibaneza Gio SSH .

PS: Wajchowanie z innym siodełkiem może by uszło

Ocena - od biedy może być.

Zalecana do - poniszczenia ala Vintage lub oblepienia nalepkami i powieszenia na ścianie/je*nięcia nia kogoś kto uważa że to dobra gitara do pokazania się ludziom.
To tyle co zauważyłem.
Może jakiś STAGG jest lepszy od niej.
Mój sprzęt:
Fender Mexican Stratocaster kolor Sunbrust HH 2003r + klucze blokowane "[color=#0000FF]Planet Waves[/color]", Stary (ale jary!) wzamek Dean Markley K100B 50W,Zoom G1N, 10 palców.

Palesiak23
Posty: 209
Rejestracja: 12 sie 2012, 2:54

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Palesiak23 » 07 paź 2012, 18:17

http://www.youtube.com/watch?v=S2W0ELBi ... ure=fvwrel

wiem, że mowa tu o syfnych gitarach, ale mnie zastanawia czy to coś nadal można gitarą nazwać...
imo to nawet przebija to wiosło od moog'a, bo tam chociaż na pierwszy rzut oka niezbyt widać że ma w sobie kupe elektroniki...
Ostatnio zmieniony 08 paź 2012, 10:48 przez Palesiak23, łącznie zmieniany 1 raz.
Washburn N1 --> ZOOM G2.1u --> Laney LX20

rusi
Zasłużony
Posty: 2253
Rejestracja: 25 mar 2008, 17:46

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: rusi » 07 paź 2012, 19:52

Gitara nadal jak najbardziej, struny ma, pickupy, pewnie da się pograć na niej i normalnie. Kwestia tego ile zostaje brzmienia gitary w gitarze, w sensie na sucho, bez odpalania tych wynalazków na korpusie. Ale na pewno możliwości ma to ogromne, i bardzo fajnie byłoby pograć na czymś takim.
http://www.facebook.com/Wparkustraszy?fref=ts
http://soundcloud.com/wparkustraszy/

Piston
Posty: 1
Rejestracja: 13 paź 2012, 15:17

Re: "Gitary elektryczne" niekoniecznie godne tej nazwy

Post autor: Piston » 13 paź 2012, 15:21

Opłaca się kupić gitarę firmy Echo z piecem i pokrowcem i dodatkami używana za 350 zł ? Na początek grania oczywiście.

ODPOWIEDZ