Moja gitara się rozstraja

Rozmowy dotyczące gitar elektrycznych.
pietrek2004
Doradca
Doradca
Posty: 2432
Rejestracja: 06 maja 2010, 15:01

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: pietrek2004 » 14 kwie 2013, 22:20

No a jak - pięć dobrych wyrzucić? :lol: "Guitarra Romana" jak Volkswagen Golf - zmienisz jedną oponkę i jedziesz dalej. :lol:

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: woj74 » 14 kwie 2013, 22:50

Jak Niemiec robi rolady to nici później jeszcze na zupę wygotuje, wypierze i guzik przyszyje.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

pietrek2004
Doradca
Doradca
Posty: 2432
Rejestracja: 06 maja 2010, 15:01

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: pietrek2004 » 15 kwie 2013, 2:10

A co bardziej dbający o higienę, jeszcze przedtem wyczyści przestrzenie międzyzębowe. :wink:
Czyli- wracając do rozstrajajacych się strun - widzę tu bardzo pożyteczne ich zastosowanie. :grin:

AstroNomy
Posty: 10
Rejestracja: 21 sie 2013, 19:36

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: AstroNomy » 22 wrz 2013, 15:40

Zabawiłem się właśnie w paleontologa ;) Czyli, że jeśli lutnik "poprawi" siodełko skonczy się moja gehenna z rozstrajaniem ?

Azargoth
Posty: 236
Rejestracja: 26 lip 2012, 13:47

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: Azargoth » 04 paź 2013, 21:49

jest taka możliwość, ale najpierw poproś swojego lutnika o diagnozę, bo on Ci załóżmy "poprawi" siodełko, a jak nie będzio to przyczyna to masz kasę w błoto wyrzuconą.

Awatar użytkownika
'BulletProofCupid'
Posty: 315
Rejestracja: 18 sie 2009, 17:27
Lokalizacja: Lublin

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: 'BulletProofCupid' » 15 gru 2014, 13:16

I tu w sumie pojawia się ciekawy przypadek mojego warlocka bronze, w którym świeżo po zakupie struna e1 samoczynnie wyskakiwała z rowka w siodełku i zatrzymywała się na bocznej stronie gryfu :lol: Ot bodajże taka przypadłość wszelkich wyrobów gitaropodobnych, w każdym znajdzie się i coś do śmiechu i coś do płaczu :D

Ciekawa czytanka, sporo wiedzy w pigułce, winszuję!
Obrazek

leszcz
Posty: 5
Rejestracja: 17 gru 2014, 16:51

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: leszcz » 17 gru 2014, 16:53

Dziękuję za wyczerpujący artykuł. Dla mnie okazał się bezcenny ;)

Krzak
Posty: 3
Rejestracja: 23 kwie 2014, 21:00

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: Krzak » 28 gru 2014, 19:30

Witam.
POMOCY !!!
Mam od jakiegoś czasu problem z gryfem w LTD Viper a mianowicie strasznie gibki gest gryf jak pociągnę go nawet delikatnie do tyłu i puszczę to od razu traci strój to samo sie dzieje jak go delikatnie dam do przodu jest strasznie miekki mimo napiętego prętu. Ponoć można go utwardzić wpuszczając coś po wykręceniu śruby i wkręcając ją ponownie. Może macie jakąś wiedze co można wpuścić w gryf zeby go utwardzić?
Z góry dziękuję za pomoc

MickTheShaggy
Doradca
Doradca
Posty: 814
Rejestracja: 02 lis 2012, 12:32

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: MickTheShaggy » 28 gru 2014, 22:44

Twoja gitara zachowuje się całkiem normalnie. Gryf zawsze będzie się odkształcał pod wpływem dodatkowej siły, jaką do niego przykładasz. Ten efekt niektórzy wykorzystują do uzyskania odstrojenia, lub nawet swego rodzaju wibrato - przyjrzyj się jak czasem gitarzyści prawą ręką dociskają korpus "do brzucha", podczas gdy lewa ręka w tym czasie "ugina" gryf w jedną lub drugą stronę.

Jeśli elementy odpowiedzialne za stabilność stroju (siodełko, klucze, mostek) działają poprawnie, to po zdjęciu tej dodatkowej siły gitara powinna wracać do stroju. Podejrzewam, że i u Ciebie tak jest. Ale jeśli u Ciebie jest inaczej, to szukaj problemów w wymienionych elementach, dokładnie w podanej kolejności - zaczynając od siodełka - czy nie zacinają się w nim struny, potem czy klucze i mostek trzymają strój.

Krzak
Posty: 3
Rejestracja: 23 kwie 2014, 21:00

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: Krzak » 29 gru 2014, 21:37

I tak własnie pomyślałem i zamówiłem już siodełko http://allegro.pl/siodelko-graph-tech-b ... source=mlt bo co ciekawe gitara momentami potrafi sama podciągnąć różne struny prawie o pół tonu zacznę od siodełka. Nie jest to moja jedyna gitara ale sentyment do niej mam :) a w...wia strasznie. Dam znać czy sie poprawiło ale pewnie przyjdzie po nowym roku. PŁODNEGO SZCZĘŚLIWEGO ŃOWEGO GITAROWEGO ROKU :gitara:

Awatar użytkownika
woj74
Zasłużony
Posty: 9895
Rejestracja: 07 maja 2008, 14:44
Lokalizacja: Chorzów

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: woj74 » 29 gru 2014, 22:16

Mam złe wiadomości...siodełka nie wystarczy wkleić, trzeba je dopasować do gitary a to wymaga pilników do siodełka i trochę wprawy.
[img]http://img708.imageshack.us/img708/4026/noslash.jpg[/img]

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5064
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: michel51 » 31 gru 2014, 21:33

Oj tak, oj tak. Współczuję początku tego Nowego Roku :wink: .

Eddie_TheTrooper
Posty: 2
Rejestracja: 07 lis 2015, 16:44

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: Eddie_TheTrooper » 07 lis 2015, 17:07

Temat stary ale odkopuję ;P Przypadkiem tu trafiłem i chyba znalazłem rozwiązanie moich problemów(przynajmniej jednego). Mam Epi Thunderhorse Explorer, który okzał się świetnym wiosłem ale od początku miałem dwa problemy. Oddalem do lutnika i poza tym że ładnie ją przeczyścił, coś tam podszliwofał i wygodniej ustawił akcję strun, nic nie zrobił z tym co najistotniejsze było ;/ Szkoda tylko kasy było. Gitara bez przerwy się rozstraja. Przeważnie o małe wartości ale jednak nie jest to nic normalnego i tak być nie powinno. Do tego robi to czasem w dziwny sposób. Raz ją nastroję to trzyma bardzo dobrze, mogę ją katować, struny ciągnąc i na każdy możliwy sposób się nad nią znęcac i wszystko trzyma się jak należy, tylko po to by za jakiś czas tak bez powodu się rozstroić o parę centów w dół lub w górę. Często jest tez tak, że np. struny są o te 5-7 centów rozstrojone w dół, ja to skoryguje i dostroję odpowiednio, chwilę pogram i nagle te struny są dokładnie o tę wartość rozstrojone w górę. Dotyczy to wszystkich strun, najbardziej właśnie G, która też wydaje często ten charakterystyczny odgłos o którym ktoś pisał na początku tego wątku. Tzn kręcę kluczem, struna przez chwilę jakby nie reaguje, po chwili słychać to pyknięcie i struna momentalnie przeskakuje. Na innych nie słychać tego dźwięku ale też tak nieraz mają, że przez chwilę jakby nie reagują na kręcenie kluczem a po chwili jest ten przeskok. Poza G to jeszcze basowa E najmocniej tak świruje.
Czyli jak rozumiem, powinno wystarczyć przeszlifowanie rowków na siodełku papierem ściernym? W sumie banał, ale tak ciągle męczy mnie, co jeśli przesadzę i za dużą dziurę zrobię? :P No ale w sumie te siodełka to tania rzecz, więc zawsze będzie można wymienić. W sumie to skoro te grafitowe siodełka są lepsze i są takie tanie, to czemu standardowo się ich nie instaluje? Właśnie, jeszcze jedna rzecz. Dobrze zrozumiałem - nalezy też jakoś rozkruszyć rysik ołówka i co, nasypać po prostu to do tych rowków, jakoś to wetrzeć tam czy jak? :)

Mam też jeszcze problem inny, ale to już raczej nie związane z tym. PRoblem z menzurą na strunie 4 i 5. Szóstą- basową E udało się ustawić maksymalnie ją skracając, ogólnie jakoś to dziwnie kompnięte jest. na 4 i 5 brakuje już zakresu, żeby jeszcze bardziej skrócić, ale i tutaj jest coś dziwnego. Otóż(a dotyczy to tylko tych dwóch strun) raz gdy mierzę tunerem to róznica między pustą struną a 12 progiem wynosi ok 10 centów. Innym razem jest to 5 a przy jeszcze innej okazji nagle okazuje się, że jest prawie idealnie. Nie ogarniam tego. Oczywiście na to ma też wpływ siła z jaką dociskam strunę, ale tak czy inaczej tylko na tych strunach mam taką rozbieżność. Jest możliwość obrócenia siodełek na mostku, co pozwoli zyskać trochę zakresu, ale już zgłupiałem i nie wie czy to robić czy nie

michel51
Doradca
Doradca
Posty: 5064
Rejestracja: 21 gru 2008, 18:33
Lokalizacja: z warszawy

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: michel51 » 07 lis 2015, 17:51

Rozpiłowanie szczelin w siodełku na gryfie to raczej sprawa poważna i powinien zrobić to lutnik z doświadczeniem w tym zakresie. Problem żeby szczeliny były tak wykonane żeby ,,przyjmowały'' różne sety strun. I żeby te różne grubości strun ani nie brzęczały ani się nie klinowały. Wymaga do precyzji i odpowiednich pilników. Sam bym nie ryzykował.
Menzura to menzura , trzeba regulować bez lęku przesadnego. Owszem są sety strun w których nie da się wyregulować menzury ale to raczej tacy ,,ostatni mohikanie''. O takich problemach pisuję czasami w temacie ; struny do elektryków.
Zresztą , nie licz na uzyskanie stroju idealnego. Nawet PRS ma z tym kłopoty (wywiad z Lootnickiem , patrz).

Eddie_TheTrooper
Posty: 2
Rejestracja: 07 lis 2015, 16:44

Re: Moja gitara się rozstraja

Post autor: Eddie_TheTrooper » 07 lis 2015, 20:05

Na razie nie mam zbytnio kasy na lutnika, najbliżej mam we Wrocławiu ale tam sporo kasy sobie życzą. Choć to za pełną regulację(od 250 do 350) nie wiem ile by chcieli za samo rozpiłowanie szczelin. Tym bardziej, że byłem niedawno z gitarą w serwisie, wybuliłem kupę kasy za regulację i jestem strasznie rozczarowany. Gra się mi teraz dużo wygodniej ale najważniejsze problemy pozostały. Akcję strun to ja sam sobie bym dał radę ustawić niżej, tak jak zmniejszyć łódkę na gryfie. I teraz trochę szkoda mi znowu kasę wywalać. Liczyłem na to, że sam dam radę to ogarnąć, ale może faktycznie lepiej nie dłubać przy tym. W sumie problem nie jest tak wielki, ćwiczyć idzie, koncertów przecież nie gram, wystarczy tylko pamiętać, żeby sprawdzić strój po każdym kawałku. Może więc to trochę poczekać i na wiosnę pojadę znowu do wrocka, ale tym razem do kogoś innego.

Co do menzury to ten sam problem był na strunach Ernie Ball 10-52 i taki sam jest na Gibson 11-50

Wiem też, gitara nigdy nie stroi wszędzie idealnie ale nie wiem co to właściwie znaczy w praktyce. Różnicę 5 centów w trakcie gry ja w zasadzie nie słyszę, taka różnica 2-5 centów to potrafi z resztą pojawić się w zależności jak mocno przycisnę strunę. Ale np już 10 centów, nie zawsze, ale chyba jednak wyłapuje i już to chyba jest za dużo?

ODPOWIEDZ