Kup Magazyn Gitarzysta

Sprawdź punkty i wymień na nagrody

Marshal MG 30 DFX??

Dyskusje oraz porady dotyczące wzmacniaczy i efektów gitarowych.

Marshal MG 30 DFX??

Postautor: Nini_Azazel » 10 sty 2007, 16:17

Witam!

Tak jak w temacie jakie są wasze sugestie.Wiem że każdy ma inne gusta i dla każdego przester może brzmieć zbyt plastikowo. Niestety ja nie mam gdzie ograć w okolicy takich pieców.Dlatego też będę liczył na wasze w miarę "obiektywne" rady;)

Inną alternatywą są własnie piece do 800-1000zl

Pozdrawiam i czekam na szybką odpowiedź!!
.....:::::UP THE IRONS:::::.....

Nini_Azazel
 
Posty: 47
Rejestracja: 27 paź 2006, 13:12
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: ciec.man » 10 sty 2007, 16:25

Ja mam MG 15CDR i powiem szczerze, że zbyt dobry nie jest ten piec, bo brzmienie ma bardzo mało różnorodne, trochę meszkowate i na dłuższą metę męczące. Trzeba naprawdę lubić to brzmienie Marshalla, tym bardziej, że to nie "lampiszon", tylko typowy tranzystor, więc nie jest taki głęboki...
Podsumowując - dobry, głośny, niezawodny, ale o typowym, lekko męczącym niekiedy brzmieniu.

ciec.man
 
Posty: 664
Rejestracja: 13 sie 2006, 14:05
Lokalizacja: ŁDZ

Postautor: Nini_Azazel » 10 sty 2007, 17:23

Haha ja tez mam MG15CD i ta barwa naprawę mi odpowiada, tylko że nie używam przesteru z piecyka tylko bawię się RP-80. Dlatego jestem ciekawe na jaki piec przeskoczyć. Czy w ogóle poczuje różnicę? I tak się zastanawiam czy w tym przedziale inwestować właśnie w tego Marshalla MG 30DFX:)
.....:::::UP THE IRONS:::::.....

Nini_Azazel
 
Posty: 47
Rejestracja: 27 paź 2006, 13:12
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: Ranthram » 10 sty 2007, 17:31

O (wulg.), jak MG + Shititech RP80 mogą grać dobrze? Przecież to musi być KUPA plastiku. Bleee, sama myśl mnie przeraża.

Ranthram
 
Posty: 1255
Rejestracja: 27 mar 2006, 20:30

Postautor: Nini_Azazel » 10 sty 2007, 17:36

Sorry ja nie mam kasy od tak na sprzęt do grania:PP Ale racja z tego wszystkiego to ten multi to syf.. . Na szczęście cała sytuację ratuje moja Yamaha RG320 która daje rade...pomimo tyle plastiku:P Ale nie czepiajmy się RP-80.
.....:::::UP THE IRONS:::::.....

Nini_Azazel
 
Posty: 47
Rejestracja: 27 paź 2006, 13:12
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: ciec.man » 10 sty 2007, 18:43

Jeśli barwa odpoiwiada, to MG 30 będzie taki sam, tylko 2 razy głośniejszy i proporcjonalnie większy.
Nie wiem czy jest wtedy sens nabywać ten sam, tylko że większy, tym bardziej, że seria MG nie jest czymś typu JCM, albo PLEXI - w które warto inwestowac, bo to górna pólka. Ważna jest też różnorodność - ja potem nabyłem Line 6 Spider'a II 212 - wiem, tranzystorowo-cyfrowy, ale brzmienie ma nieskazitelnie czyste i dużo możliwości, które nie sa najgorsze, a z dodatkowymi symulatorami/efektami - jest już w ogóle miód. A w ogóle to to jest najlepszy piec, jaki można dostać za tak małe pieniądze!

ciec.man
 
Posty: 664
Rejestracja: 13 sie 2006, 14:05
Lokalizacja: ŁDZ

Postautor: Nini_Azazel » 10 sty 2007, 21:47

Tak lubię to brzmienie^^ Czyli teoretycznie ta jakość dźwięku się nie poprawi??
Może mógłbyś jakoś podesłać próbki tego spidera?? Kurcze to już jestem w przysłowiowej "kropce" heeeelp;)



a co myślicie o Peavey STUDIOPRO 112?? bądź innym z tej marki wzmacniaczu of course do 1000zł??
.....:::::UP THE IRONS:::::.....

Nini_Azazel
 
Posty: 47
Rejestracja: 27 paź 2006, 13:12
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: ciec.man » 10 sty 2007, 22:20

Spider nie powinien ci się spodobać, w takim wypadku, choć... są tu www.line6.com znajdziesz sobie...

A jakośc dźwięku poprawi się, tylko pod warunkiem, że na 15-tce grasz na 90% głośności, bo wtedy jakośc jest słaba (czysty kanał jest przesterowany). W takim wypadku większy piec działający na połowie mocy to idealne wyjście, a jeśli grasz w domu i 15 wystarczy, to nie wiem jaki jest sens, bo 30 wat, na różnego rodzaju próby i koncerty to i tak trochę mało (chyba, ze to zespół jazzowy :D) :wink:

A Peavey chyba nie jest zły, choć ma trochę inne brzmienie. Trudno to opisac... sorry :roll:

ciec.man
 
Posty: 664
Rejestracja: 13 sie 2006, 14:05
Lokalizacja: ŁDZ

Postautor: Nini_Azazel » 17 sty 2007, 22:08

A mam jescze jedno pytanko, co myślicie o Peavey Rage 258?? Bedzie to lepsza opcja niż ten Marshall MG30??
.....:::::UP THE IRONS:::::.....

Nini_Azazel
 
Posty: 47
Rejestracja: 27 paź 2006, 13:12
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: jabolek » 18 sty 2007, 10:37

wiec tak mg 30 mam od jakis 3 lat , na poczatku byl oki , nawet efekcik calkiem , przesterek niezly , ale po dluzszym czasie , wraz ze wzorestem umiejetnosci okazlo sie ze ciezko sie na tym gra , podczas grania riffow i proby grania pojedynczych dzwiekow wszystko sie zlewalo, co do czystego calkiem fajny, powiedzial bym nawet niezly, jak szukalem wiosla bylem w sklepie i gralem na 15 tylko nie pamietam co to bylo czy to Cd , czy Mg ,no i tu roznica wg mnie jest kolosalna , moze to zasluga wiekszego glosnika w 30 ale brzmi on o niebo lepiej , nom ale to tylko moje zdanie

jabolek
 
Posty: 9
Rejestracja: 08 sty 2007, 9:48

Postautor: sisio22 » 18 sty 2007, 14:48

na twoim miejscu kupiłbym peaveya. możesz też kupić tego marshalla i dokupić kostke poprostu. ale i tak nie chciałbym 30 wat. 50 to minimum.
sam mam fendera 85 wat(czerwone gałki). jest to egzemplarz z 83 r chyba. widziałem podobny w komisie u mnie w mieście i był do sprzedania za 1500, na allegro widzialem raz za tyle samo poszedł. jest to swietny piec, niestety bardzo trudny do zdobycia. przester jest typowo bluesowy. czysty powala poprostu. kupiłem bossa ds-1 i jest to świetna konfiguracja.
co do głoścności to z reguły ustawiam na 1/10. w zupełności wystarcza. jak ustawiam na 2/10 jest juz baaardzo głoścno, z pewnością wystarczająco głoscno na jakieś próby o koncertach nie wspominająć. katowanie wzmacniacza na polowe mocy chyba starsznie go wykańcza(chyba że to lampa)

sisio22
 
Posty: 30
Rejestracja: 07 mar 2006, 18:14
Lokalizacja: Kielce

Postautor: ciec.man » 18 sty 2007, 15:16

sisio22 pisze:katowanie wzmacniacza na polowe mocy chyba starsznie go wykańcza(chyba że to lampa)


Przesada...
Katowanie to jak już to na 90% - niekiedy 75% - zaleznie od jakości.
Ja gram na 150W tranzystorze - na 1/3 do 1/2 na próbach lub średnich koncertach. Nie katuję go - uwierz mi ;) Grałem raz głośniej ale to na polu - bo pomieszczenia zwykle nie potrzebują aż takiej mocy, jednak lepiej grać na 10% niż na 90% -przy tej samej głośności, wiec lepiej mieć zapas mocy.

ciec.man
 
Posty: 664
Rejestracja: 13 sie 2006, 14:05
Lokalizacja: ŁDZ

Postautor: sisio22 » 18 sty 2007, 18:11

ja na szczeście mam dosyć spory zapas mocy. spokojnie wystarczyloby na spory koncert.

sisio22
 
Posty: 30
Rejestracja: 07 mar 2006, 18:14
Lokalizacja: Kielce

Postautor: Nini_Azazel » 19 sty 2007, 17:19

Ale nikt nie odpoweidział na moje pytanie:(:/
.....:::::UP THE IRONS:::::.....

Nini_Azazel
 
Posty: 47
Rejestracja: 27 paź 2006, 13:12
Lokalizacja: Nowa Ruda

Postautor: jabolek » 19 sty 2007, 18:19

Nini_Azazel pisze:Ale nikt nie odpoweidział na moje pytanie:(:/


topic dotyczyl 30 dfx ,to ja Ci mowie za 1250 masz nowego bandziora ktory zmiata tego marszlka w przedbiegach, MG 30 mam a na badziorku sobie pogralem troszeczke , w 1000 zl to chyba sie peavey nazywa studio pro 112 ,jezeli gra tak samo jak bandit to smialo mozesz go brac

http://www.rnr.pl/p498.894_peavey_bandi ... arowy.html

http://www.rnr.pl/p497.894_peavey_studi ... arowy.html

ceny te nie sa najnizsze jakie widzialem w sklepie

pozdro

jabolek
 
Posty: 9
Rejestracja: 08 sty 2007, 9:48

Następna

Wróć do Wzmacniacze i efekty

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Przemo22 i 30 gości